Klasyczny liberalizm

Drukuj

Anthony de Jasay o liberalizmie

I

1. Sprawiedliwość liberalna ma swe korzenie w systemie konwencji, które rodzą się spontanicznie jako behawioralne stany równowagi zapewniające wzajemną korzyść wszystkim stronom. Chronią one życie, ciało, własność i dążenie do pokojowych celów, a domagają się spełniania złożonych przyrzeczeń. Są liberalne w tym sensie, że nie pochodzą od żadnej władzy ani nie wyrastają z żadnej fikcyjnej umowy społecznej.

2. Dozwolone są wszystkie czyny, które nie naruszają reguł. Jeśli obowiązują tylko reguły sprawiedliwości płynące z takich konwencji, mamy do czynienia ze stanem „doskonałej wolności” zaistniałym w uporządkowanej anarchii. Wybór kolektywny, który wybór jednych narzuca innym i ich mu podporządkowuje, jest pogwałceniem liberalnej sprawiedliwości i redukuje zespół swobód. Wolność „doskonała” zostaje zastąpiona wolnością de facto. Przesłanki wolności tworzą zwartą strukturę logiczną i ciężar dowodu składają na barki tego kto chce je naruszyć. Niezgodne z przesłankami wolności są „prawo do swobody” i jakiekolwiek „karty praw”.

3. Bardziej klarownie zostaje przedstawiona hume’owska teoria własności jako umowy poprzedzającej władzę państwową. Wykazane zostaje, że podany przez Locke’a warunek, który uprawomocnia własność, jest nieprecyzyjny i niemożliwy do spełnienia. „Prawa własności” są derywatami własności, a termin jest często błędnie stosowany w teoriach ekonomicznych i politycznych. Kapitalizm zostaje zdefiniowany jako stan równowagi korzystny dla konkurencyjnych interesów w tym, że koresponduje z krańcową produktywnością pracy i kapitału.

II

1. Niezależnie od formy organizacji państwa i reguł decyzyjnych, czy będzie chodziło o dyktaturę czy o regułę większości, zdolność rządu do narzucania kolektywnych wyborów zależy od poparcia tej części społeczeństwa, która przekupiona zostaje przywilejami i zasobami odebranymi społeczeństwu jako całości, a ze szkodą dla innych jej właśnie przekazanymi. Zagrożenie ze strony konkurentów politycznych zmusza rządy do poszerzania skali takiej redystrybucji. W przypadku demokracji przy anonimowości głosujących i powszechności prawa wyborczego jedna z koalicji musi pokonać rywali, oferujących nagrody, które zjednają połowę elektoratu, a mieszczą się w granicach społecznej tolerancji dla wysokości opodatkowania. Efektem tego jest rosnący udział w narodowym produkcie części zawłaszczonej przez kolektywne wybory, a to oznacza zredukowanie zakresu wolności zależących od wykorzystania zasobów. Liberalizm i demokracja nie dają się pogodzić jako zasady organizacyjne, a „liberalna demokracja” to termin wewnętrznie sprzeczny. Korzyści jakie przypisuje się demokracji, są w istocie konsekwencją rządów prawa.

2. Aberracje językowe silnie wpływają na opinię publiczną. Myśl liberalna jest skażona i korodowana słownictwem egalitarnym, a zwłaszcza takimi terminami jak „sprawiedliwość społeczna”, które szalbierczo utożsamiają redystrybucję ze sprawiedliwością.

3. Chociaż liberalna nadbudowa struktury społecznej została w dużej mierze zastąpiona innymi składowymi, jej fundamenty nadal zachowują charakter liberalny.

Anthony de Jasay, Analiza fundamentów liberalizmu, [w: Leszek Balcerowicz, Odkrywając Wolność. Przeciw zniewoleniu umysłów., 2012, str.172]

Czytaj również