Chcę mieć prawo zdechnąć z głodu

Drukuj

Bobkowski

„Wierzę w koty i w rum, i w słońce, i w zielone drzewa, i w wolność. Chcę mieć prawo zdechnąć z głodu, jeżeli sobie nie dam rady. I żyć na litość boską, żyć trochę tak, jak mnie się podoba, a niekoniecznie tak, jak się podoba jakiejś zas… ideologii. Amen. Mam pragnienie. ‚Rumu Darby Mc. Graw’, jak wołał kapitan Flint w Savannah. Po czym wykitował. Ale co se użył, to se użył.”
— Andrzej Bobkowski, Szkice piórkiem

„Europejczyk, który nie chce być wolny, przestaje być Europejczykiem. (…) Jestem nareszcie wolny, tak wolny, iż mogę nawet swobodnie umrzeć z głodu. Pozwolą mi. I to jest to najwspanialsze uczucie. Intensywnością tego radosnego poczucia i zarazem jego niedorzecznością mierzę stopień przerażającego już «zesklawizowania się» człowieka dzisiejszej Europy.”
— Idem, Na tyłach, Kultura 16/17, 1949

„Teraz właśnie, teraz wychyla się z przeszłości i szczerzy zęby 1940 rok. Teraz dopiero w pełni odbija się francuski czerwiec z Pétainem i Weygandem na czele. W Belgii – Leopold. Te narody tak się skurwiły, upadły tak nisko, tak przełamały się w krzyżach, że dziś nie mają już na nic ochoty, jak tylko na to samo. Jeśli koniec przyjdzie, a pewnie przyjdzie, to w każdym razie początku trzeba będzie szukać wśród tych słonecznych dni czerwca, kiedy tanki niemieckie wjeżdżały do miast z odkrytymi wieżyczkami, a żołnierze zbierali karabiny w naręcza i rzucali je pod nie, kiedy ja spotykałem, uciekając na rowerze, całe oddziały roztasowujące się po miasteczkach i poddające się przez telefon Niemcom dopiero nadchodzącym. Pęknięcie kręgosłupa było tak poważne, że nie mogło pozostać bez śladu. A drugie to – wolność… Komu tam mówić o wolności? Czy Europejczyk zachodni dzisiejszego dnia rozumie jeszcze słowo wolność? Po pięciu latach okupacji, po drugich pięciu latach też okupacji, tym razem etatystycznej, własnej, po drugich pięciu latach zwariowanych polityk społecznych, socjalizmów, tłamszenia wszelkiej inicjatywy prywatnej, niszczenia kapitału. To wszystko za pieniądze amerykańskie. Już dziś, i może słusznie, kalkulują sobie ci mineciarze w szaliczkach, że jak przyjdą bolszewicy, to w końcu co? Wiele się zmieni? Już i tak wszystko jest upaństwowione, podatki ludzi zżerają… A wolność? Wszystko to dziś się mści. Gówno wyłazi z pomiędzy palców. Jeszcze zanim zanim dłoń zacisnęła się w pięść.”
— Andrzej Bobkowski, źródła nie znam, cytat zaczerpnąłem z audycji radiowej dwójki pt. „Biografie niezwykłe”

Czytaj również