Podatki dla bogatych

Drukuj

taxes

„Razem z przedsiębiorcami płacącymi zryczałtowany podatek 19 proc. i inwestorami osiągającymi dochody z innych tytułów jest ich może półtora miliona. Ci „bogacze” osiągają rocznie dochód raptem powyżej 85 tys. zł – czyli 7 tys. zł miesięcznie. Jak części z nich przyłożymy podatek w wysokości 39 proc. (jak chce PiS), 50 proc. (jak chce OPZZ) czy 75 proc. (jak chce Palikot) i oni go nawet potulnie zapłacą, to wpływy z tego tytułu wyniosą może miliard złotych. Może dwa. Niechby pięć. Rządowi to starczy na pięć dni wydawania. A w roku jest dni 365. W tej sytuacji, żeby mieć na obronę ludu, jego obrońcy muszą opodatkować tenże lud, tylko tak żeby się on nie zorientował. Bo kto z zarabiających 2,5 tys. zł miesięcznie netto wie, że tak naprawdę jego pracodawca zapłacił za jego pracę 4,3 tys. złotych. Bo oprócz 2,5 tys. zł na konto pracownika przelał 1,8 tys. zł na konta urzędu skarbowego i ZUS tytułem zaliczki na podatek dochodowy i różnych składek ubezpieczeniowych.

Nie dość na tym. Pracownik, wydając swoje 2,5 tys. zł, płaci w cenie kupionych towarów i usług zawarty w nich VAT, akcyzę i cło. Lekko licząc – jakieś 300 złotych. Jego realna siła nabywcza za pracę wycenioną na 4,3 tys. zł wynosi więc maksymalnie 2,2 tys. złotych.”

— Robert Gwiazdowski, Zanim opodatkujecie „bogaczy”

Czytaj również