Więcej, więcej, jeszcze więcej…

Drukuj

election

„Brak waloryzacji kwoty wolnej od podatku i kosztów uzyskania przychodów jest najbardziej dotkliwy dla osób o najniższych dochodach. W 2009 r. dla minimalnej płacy wynoszącej 1260 zł podatek wynosił ok. 540 zł rocznie. Do 2014 r. najniższe wynagrodzenie wzrosło o 33 proc. (do 1680 zł miesięcznie brutto), ale podatek aż o 82 proc. – do 984 zł. Gdyby skala podatkowa w tym czasie była waloryzowana w tempie wzrostu średnich płac, podatek w 2013 r. byłby o ok. 350 zł niższy – wynika z analizy „Rz”. Inaczej mówiąc, tyle rocznie zostawałoby w kieszeniach osób najmniej zarabiających.

W nieco mniej bolesny, ale także odczuwalny sposób, zamrożenie skali podatkowej wpływa na portfele osób o przeciętnych dochodach. W 2013 r. przy zarobkach rzędu 3,6 zł miesięcznie podatek PIT wynosił ok. 3,1 tys. zł rocznie. Przeciętne wynagrodzenie od 2009 r. wzrosło o 17 proc., a podatek – już o 23 proc.”
— Źródło: rp.pl

Kończą się pieniądze w kasie, a wybory nadchodzą…

Czytaj również